Jak wychować zdolne i szczęśliwe dziecko

Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko było mądre i utalentowane. Chce, aby wyrosło na wszechstronnego i ambitnego dorosłego człowieka, marzy aby w szkole miało same piątki, a świadectwo udekorowane czerwonym paskiem. Aby tak się stało, posyła je na zajęcia dodatkowe, aby opanowało drugi język, grę na instrumencie czy sztukę tańca lub dziedzinę sportu. Wynikiem tego dzieci często już od najmłodszych lat spędzają wiele godzin na zajęciach w szkole lub przedszkolu, a następnie zawożone są na zajęcia dodatkowe. W przypadku uczniów, w domu czeka ich jeszcze odrabianie lekcji i przygotowanie się do następnego dnia. Czy jest to właściwa droga?  I czy naprawdę musi to być aż tak skomplikowane?

Dziecko uczy się poprzez zabawę

Dziecko jest dzieckiem, jego podstawową aktywnością jest zabawa. Uczy się, owszem, codziennie zdobywa nową wiedzę, ale nie tak, jak student, pilnie ślęczący nad grubą księgą w bibliotece uniwersyteckiej, lecz we właściwy sobie i swojemu wiekowi sposób. To zabawa rozwija jego ciekawość świata, zdolności poznawcze, rozwija zdobyte umiejętności i uczy nowych, uaktywnia wszystkie sfery umysłowe, psychiczne i  fizyczne.

Zachowaj umiar w zajęciach pozalekcyjnych

W samych zajęciach pozaszkolnych nie ma nic złego. Dają one szanse rozwinąć dziecku jego wrodzone talenty, pasje i zainteresowania. Trzeba jednak zachować umiar, dać dziecku czas na bycie dzieckiem, na zabawę, wygłupy z rodzicami i rówieśnikami, na „nicnierobienie”. Taka nuda od czasu do czasu może być świetnym bodźcem do rozwoju dziecięcej wyobraźni i kreatywności. Należy także koniecznie pamiętać, że to, iż dzisiaj nasza pociecha pragnie grać na pianinie, nie oznacza, że za tydzień nie zapragnie zostać gwiazdą futbolu. Pozwólmy dzieciom wybierać, próbować, smakować, aby dowiedziały się, co lubią robić, co im się podoba i w czym są dobre. Jeśli już to odnajdą, motywujmy je, wspierajmy i zachęcajmy do dalszej pracy za pomocą pochwał, a nie wywierając presję.

Nie wychowuj specjalisty w jednej dziedzinie!

Rozwój dziecka, szczególnie małego, powinien być równomierny i wszechstronny. Nie możemy skupiając się na jednej dziedzinie zapominać o innych, ponieważ tak naprawdę są one ze sobą powiązane. Dziecko nie nauczy się ładnie pisać i prawidłowo mówić, jeśli będzie miało nieprawidłowe napięcie mięśniowe, uczeń nie rozwiąże skomplikowanego zadania matematycznego, jeśli nie nauczy się czytać ze zrozumieniem.

Wspierać rozwój dziecka można na wiele sposobów. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne. Można robić to codziennie, bez dodatkowych zajęć, bez głębokiej wiedzy pedagogicznej, bez stresu i nacisku. Najważniejsze jest to, aby poświęcić czas i uwagę dziecku. Żyjemy bardzo szybko i mamy coraz mniej czasu, jednak tu liczy się bardziej jakość, niż ilość. Nasze zaangażowanie, chęci i pozytywne emocje.

Gry planszowe

Gry planszowe (czy też karciane) dopasowane do wieku i możliwości dziecka są świetnym pomysłem na prezent. Pamiętajmy jednak, że nie wystarczy ich po prostu kupić, trzeba także w nie razem z dzieckiem grać. Jeśli będą stać na półce i kurzyć się, na pewno nikogo niczego nie nauczą. Takie wspólne granie to pretekst, aby cała rodzina spędziła razem miło czas. Gry udoskonalają zdolności matematyczne, ćwiczą umiejętność czytania, rozwijają kreatywność i wyobraźnię, utrwalają wiedzę i pozwalają zdobyć nową, ćwiczą motorykę małą, trenują umiejętności społeczne, uczą przegrywania, cieszenia się z sukcesu innych, wykonywania czynności dla samej przyjemności a nie tylko dla zwycięstwa.

Książki

Co zrobić, aby dziecko lubiło czytać? Sami czytajmy. Już od najmłodszych lat kupujmy je dzieciom i wspólnie oglądajmy. Są książki dedykowane już dla najmłodszych niemowląt, kontrastowe, stymulujące rozwój wzroku i naukę mowy poprzez rozwój słownictwa (najpierw biernego, następnie, u starszych dzieci, czynnego). Wraz z wiekiem dziecka w książkach przybywa szczegółów, teksty są coraz krótsze, obrazki najpierw coraz bardziej skomplikowane, a następnie zastępowane słowem pisanym. Niech dziecko ma do nich stały dostęp, wspólne czytanie niech stanie się stałym elementem każdego dnia, ponieważ:

  1. kształtuje nawyk czytania,
  2. wzbogaca słownictwo,
  3. buduje więź,
  4. rozwija wyobraźnię,
  5. kształtuje postawy moralne,
  6. oswaja lęki,
  7. uczy nazywania emocji,
  8. wzmacnia poczucie bezpieczeństwa,
  9. rozwija kreatywność,
  10. uczy skupienia,
  11. rozbudza zainteresowania.

Jak widać – naprawdę warto!

Puzzle

Wspólne układanie puzzli to kolejny pomysł na miłe, ciekawe spędzenie jesiennego, deszczowego popołudnia. To wspaniała zabawa dla całej rodziny ćwicząca koordynację ręka-oko i motorykę małą, rozwijającą koncentrację, zdolności matematyczno-logiczne i wyobraźnię przestrzenną, trenująca pamięć, ucząca cierpliwości, dokładności i precyzji. Pamiętajmy, że puzzle nie mogą być zbyt trudne (ani zbyt łatwe), aby nie zniechęcić do siebie małego człowieka.

Wycieczki i spacery

Dzieci powinny jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu. Jeśli tylko nie leje jak z cebra, temperatura nie przekracza minus 10 lub plus 30 stopni, nie ma smogu, to wychodźmy jak najczęściej. Aktywność na świeżym powietrzu wzmacnia odporność i ma korzystne działanie prozdrowotne poprzez rozwijanie sprawności fizycznej. Możemy wspólnie jeździć na rowerach, hulajnogach czy rolkach, szaleć na placach zabaw, czy po prostu spacerować. Ruch jest podstawowym bodźcem rozwojowym i niezbędnym warunkiem do rozwoju dziecka.

Możemy wybrać się do lasu, parku czy też ogrodu botanicznego czy zoologicznego, aby tam poznawać i podziwiać przyrodę. Możemy iść do muzeum, na koncert, imprezę plenerową, do teatru, filharmonii… Każde takie wyjście dostarcza bodźców pozytywnie wpływających na rozwój dziecka, a także pomaga zdobyć wiedzę, która dzięki pozytywnym emocjom towarzyszącym wspólnym wyprawom utrwala się.

Ogranicz telewizję (komputer, tablet)

Dzieci do lat 2 nie powinny w ogóle oglądać telewizji, ponieważ niczego się z niej nie uczą. Najmłodsi postrzegają ekran jako skupisko świateł i kolorów, zupełnie bez znaczenia.  Jeśli chodzi o starsze dzieci, to pamiętajmy, aby zawsze kontrolować co i jak długo nasza pociecha ogląda. Oglądajmy telewizję wraz z nią. Wybierajmy programy wartościowe, edukacyjne, dostosowane do wieku, przez co ciekawe, ale zawierające mądre treści.  W trakcie lub po podyskutujmy na temat, który był poruszony w filmie czy animacji. Unikajmy reklam, treści nieadekwatnych do wieku, brutalnych. Ograniczmy czas oglądania do pół godziny dziennie. Ciekawym pomysłem byłoby oglądanie z dzieckiem programów wyłącznie po angielsku (francusku, hiszpańsku…), co ułatwi mu przyswojenie obcego języka.

Prawidłowe odżywianie

Nie mogę pominąć tego punktu, ponieważ mózg, aby prawidłowo funkcjonował, musi być odpowiednio odżywiony. Prawdą jest, że jesteśmy tym, co jemy, nieprawdą zaś, że cukier krzepi… Umysł potrzebuje zbilansowanej diety, bogatej w witaminy oraz składniki odżywcze. Według najnowszej piramidy żywieniowej podstawą jest ruch, ja od siebie dodałabym także odpowiednią ilość snu. W diecie dziecka najwięcej powinno się znaleźć warzyw oraz owoców. Następnie kolejno wymieniane są: produkty zbożowe, nabiał, ryby, mięso i produkty białkowe oraz tłuszcze. W diecie dziecka nie powinno zabraknąć wody, natomiast powinno się maksymalnie ograniczyć spożycie cukru i soli. Wstrzymajmy się jak najdłużej z podaniem ich małym dzieciom, a niemowlętom w ogóle wykluczmy je z diety.

Zabawy muzyczne , plastyczne i taneczne, czyli wspierajmy młodego artystę

Są to zabawy, które rozwijają zarówno motorykę małą, jak i dużą, a co za tym idzie, wspierają także rozwój mowy czy  naukę pisania. Słuchajmy z dzieckiem wartościowej, zróżnicowanej muzyki, tańczmy i improwizujmy, śpiewajmy mu oraz z nim. Grajmy wspólnie na instrumentach muzycznych, chociażby tych najprostszych, takich jako tamburyn czy bębenek. Takie wspólne muzykowanie rozwija słuch, przez co wspomaga naukę języków obcych oraz uczy współdziałania z innymi. Nauka gry na instrumencie uczy także cierpliwości, wytrwałości i systematyczności, natomiast taniec to wspaniałe gimnastyka całego ciała.

A gdy zapragniemy odrobiny ciszy, włączmy wyobraźnie i niech w ruch pójdą kredki, pędzle, farby, plastelina, papier kolorowy i inne przybory i materiały plastyczne. To nie tylko niezawodny sposób na nudę, ale także ćwiczenie dla rąk, rozwijanie kreatywności i wyobraźni, sposób na wyrażenie emocji czy też utrwalenie zdobytej wiedzy. Plastykę i muzykę można połączyć ze sobą. Włączmy dziecku jakiś utwór (np. Poranek E. Griega), dajmy kartkę i poprośmy o zilustrowanie tego, co słyszy.

Zadbajmy o to, aby dziecko było… szczęśliwe

Pamiętacie ze studiów piramidę potrzeb Maslowa? Dla przypomnienia dodam, że znajdują się na niej (od dołu): potrzeby fizjologiczne, potrzeba bezpieczeństwa, potrzeba przynależności (miłość, przyjaźń, akceptacja), potrzeba szacunku, poczucie uznania i docenienia i, dopiero na samym szczycie, potrzeba samorealizacji. Dziecko, jak i żaden inny człowiek, nie będzie dążyło do samorealizacji, jeśli nie zaspokoimy jego poniższych potrzeb.

Odwołam się teraz do słów Janusza Korczaka: „Nie ma dzieci – są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych popędach, innej grze uczuć.” Szanujmy dziecko pamiętając o jego właściwych dla danego wieku potrzebach i doświadczeniach. Kochajmy, wspierajmy, dbajmy, chwalmy, ale także wyznaczajmy granice, wymagajmy i uczmy samodzielności i odpowiedzialności.

Wspólny czas zbliża rodzinę

Wspólne posiłki, podczas których rodzina rozmawia, a nie patrzy w telewizor, wspólne spędzanie czasu, zarażanie dziecka swoimi pasjami i zainteresowaniami, wspólna zabawa, wycieczki, spacery itd. to wspaniała okazja, aby zadbać o rozwój młodego człowieka. Uczymy poprzez dawanie dziecku przykładu. Jeśli zobaczy, że rodzice wybierają książki, a nie telewizję, samo będzie tak robiło. Pokażmy mu jak mądrze, kreatywnie spędzać wolny czas, w jaki sposób rozwijać swoje zainteresowania, gdzie szukać wiedzy, jak traktować innych ludzi. Wspaniałe jest to, że pracując nad sobą pracujemy równocześnie nad swoim dzieckiem. Wykorzystajmy w pełni ten cudowny czas, kiedy jesteśmy dla niego autorytetem, wzorem do naśladowania i najważniejszym nauczycielem.

Komentarz

Komentarz